Pokusy bycia gwiazdą

Większości ludzi wydaje się, że odniesienie sukcesu w jakieś dziedzinie jest związane tylko i wyłączenie z profitami i przyjemnościami, które z tym się wiążą. Jest to bardzo powszechne i nierzadko niezmiernie krzywdzące dla ludzi, którzy odnieśli sukces na przykład w biznesie. Inni zazdroszczą im powodzenia, samochodów, stylu życia, pieniędzy a zupełnie nie dostrzegają tego, jak ktoś musi ciężko pracować na to wszystko, bo przecież w większości przypadków jest to najzupełniej uczciwie zarobione. Tylko, że wymaga wysiłku i ciężkiej pracy. Podobnie jest w przemyśle muzycznym i rozrywkowym. Muzyka to dziedzina rozrywki szczególnie pożądana przez wielu. Wiąże się przecież nie tylko z pieniędzmi, ale też sławą i ogromną popularnością. No i uwielbieniem fanów. I tu jest ta istotna różnica pomiędzy sukcesem w biznesie, a sukcesem w mediach. Nierzadko zdarza się bowiem, że osoba, która dojdzie do szczytu sławy, albo chociaż namiastki tego, zaczyna się zachowywać tak, jakby była kimś absolutnie wyjątkowym, niezwykłym, kimś, komu należy się więcej i może więcej. Jest to tak zwana „woda sodowa”, które może uderzyć do głowy i sprawić, że artysta stanie się osobą nieznośną i trudną w obyciu, z którą niewiele osób chce przebywać z własnej, nieprzymuszonej woli. Często takie zachowania są krótkie i kończą się wraz z upływem popularności.